Niedawno zmarła Jadwiga Kaczyńska, matka ś.p. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego i Jarosława Kaczyńskiego. Bracia sami wspominali, że bardzo dużo zawdzięczają swojej Mamie.To ona przekazała im patriotyczną postawę, wpoiła wartości, którym byli wierni. Kiedy życie powiązali z polityką, wspierała ich, choć nigdy nie była na pierwszym planie. Teraz jej zabrakło. Czy Jarosławowi wystarczy sił, by nadal pozostać w polityce? To w końcu kolejna tragedia, która go dotyka.
Pogrzeb ś.p. Jadwigi Kaczyńskiej odbył się w środę. Z tej okazji odezwał się pewien bardzo mainstreamowy dziennikarz, wytykając Kaczyńskiemu, iż z pogrzebu uczynił widowisko. Cytując klasyka, ów dziennikarz stracił szansę, by być cicho. Jakie widowisko miał on na myśli, tego nie wiem. Może to, że Jarosław nie potrafił ukryć bólu (nie bulu!) i łez? Albo to, że przyszło wielu ludzi, nie tylko rodzina, ale także politycy? Owszem PiS pokazał silę - siłę solidarności i współczucia dla Kaczyńskiego.
Jako że to tylko Polska właśnie, czekam, aż ktoś przebije tego dziennikarza i zasugeruje, że Kaczyński wykorzystuje politycznie pogrzeb matki (co by PiS-owi urosło wskutek współczucia ludzi), albo że i ma krew matki na rękach. Bo przecież wszelkie granice przyzwoitości zostały u nas przekroczone...
Pogrzeb ś.p. Jadwigi Kaczyńskiej odbył się w środę. Z tej okazji odezwał się pewien bardzo mainstreamowy dziennikarz, wytykając Kaczyńskiemu, iż z pogrzebu uczynił widowisko. Cytując klasyka, ów dziennikarz stracił szansę, by być cicho. Jakie widowisko miał on na myśli, tego nie wiem. Może to, że Jarosław nie potrafił ukryć bólu (nie bulu!) i łez? Albo to, że przyszło wielu ludzi, nie tylko rodzina, ale także politycy? Owszem PiS pokazał silę - siłę solidarności i współczucia dla Kaczyńskiego.
Jako że to tylko Polska właśnie, czekam, aż ktoś przebije tego dziennikarza i zasugeruje, że Kaczyński wykorzystuje politycznie pogrzeb matki (co by PiS-owi urosło wskutek współczucia ludzi), albo że i ma krew matki na rękach. Bo przecież wszelkie granice przyzwoitości zostały u nas przekroczone...
O nie wiedziałem o pogrzebie...
OdpowiedzUsuń